,,Czarne Myśli”

Studium Zdrętwienia i Ślepoty Społecznej 

Ten obraz powstał jako integralna część mojego malarskiego dekalogu – cyklu dziesięciu kokonów, z których każdy symbolizuje inną ludzką przywarę, inne wypaczenie naszych postaw wobec życia. Ta konkretna praca to wizualizacja „czarnych myśli”, czyli stanu całkowitej, duchowej nieprzenikalności. 

Zazwyczaj szklana bombka czy bańka – motyw, który tak chętnie badam w swojej twórczości – kojarzy się z transparentnością. Przemyka przez nią światło, ulega załamaniu, żyje. Tutaj jednak świadomie odrzuciłem tę lekkość. Moja bombka straciła przezroczystość; stała się czarną, ciężką formą, która nie przepuszcza ani jednego promienia. Ta nieprzenikalna czerń idealnie odzwierciedla stan człowieka pogrążonego w mrocznych, paraliżujących myślach. Środowisko, w którym ta postać egzystuje, potęguje to uczucie – zanurzyłem ją w wodzie, z której wyrastają gęste, czarne, dławiące zarośla. 

Do stworzenia tej pracy celowo wybrałem surową, bezkompromisową technikę tuszu i cienkopisu. Pozwoliło mi to na uzyskanie maksymalnej precyzji i oddanie specyficznej faktury. Moja postać jest przerażająco zdrętwiała, nieruchoma i do szpiku kości zobojętniała na wszystko, co dzieje się wokół niej. Ubrałem ją w elegancką koszulę, ale to tylko pusta fasada, powierzchowna maska. Poza tym schludnym, narzuconym przez konwenanse ubiorem, ten człowiek nie reprezentuje sobą absolutnie nic więcej